Z Aten do Kerkiry

Mesolongion nie ma wspomnień ani zabytków z czasów antycznych — nic dziwnego, powstało jako osada rybacka dopiero w XVI wieku. A jednak jest to miasto szeroko znane w Grecji i za granicą. Sprawił to bardzo aktywny i dramatyczny udział Mesolongion w greckiej wojnie narodowo-wyzwoleńczej. Już 5 października 1821 roku zdobył Mesolongion śmiałym wypadem mały oddział powstańczy pod wodzą Aleksandra Mawrokordatosa. Ludność z największym zapałem święciła wyzwolenie. Lecz był to dopiero początek. Turcy nie dali za wygraną, zbyt ważnym było Mesolongion punktem strategicznym. Zaatakowali. Zostali odparci. Oblegli ponownie. Znowu ich odparto. Mesolongion stało się głośne w Europie. Gorączka filhelleńska jako jednego z pierwszych ogarnęła Byrona. Ten orędownik sprawy greckiej od lat kilkunastu, wyruszył w lipcu 1823 roku do Grecji i zatrzymał się najpierw w Argostoli na wyspie Kefalina, 4 stycznia 1824 roku przybył do wolnego Missolungi (tą włoską nazwą stale się posługiwał). Zwerbował tu na własny koszt oddział Suliotów i podjął na jego czele podjazdy i zajazdy w okolicy. Wiosna tego roku była chłodna i dżdżysta. 10 kwietnia, po powrocie z patrolu inspekcyjnego Byron przeziębił się i położył do łóżka. Warunki leczenia były trudne. Gorączka malaryczna zbierała żniwo. Po tygodniu ciężkich cierpień, 19 kwietnia Byron umiera. W Europie ta śmierć nie pozostaje bez echa. Nacisk opinii publicznej w obronie sprawy greckiej wzmaga się w Paryżu i Londynie, zaznacza się nawet w Petersburgu. Z tej pogarszającej się sytuacji politycznej zdają sobie sprawę i w Istambule. W maju 1825 roku Reszyd Pasza na czele silnej armii lądowej, a w lipcu tego roku Topal Pasza na czele eskadry morskiej po raz trzeci zamykają Mesolongion szczelną blokadą. Stopniowo nasilają się szturmy, które jednakże załoga z pomocą ludności cywilnej skutecznie odpiera. Istambuł odwołuje się znów do pomocy Ibrahima Paszy. Egipski dowódca śle swoich żołnierzy. I to nie na wiele się zdaje. Dopiero szalejący głód, choroby i inne niedostatki naruszają siły obrońców, chociaż nie ich morale. Dalszy opór przestaje być możli­wy i większość załogi postanawia podjąć próbę przebicia się, wraz z kobietami i dziećmi, przez pierścień oblężniczy do pobliskich Gór Akarnańskich. Ów sławny „Exodus z Missolungi” nastąpił wieczorem 25 lipca 1826 roku.


Z dziesięciu tysięcy ludzi udało się dotrzeć do gór – jednej trzeciej. Pozostali w mieście obrońcy pod wodzą Christosa Kapsalisa wysadzili w powietrze cytadelę, grzebiąc pod gruzami siebie i czołowy oddział Turków. Reszyd Pasza wkroczył na ruiny miasta 26 lipca i splamił swe imię niebywałym okrucieństwem, jednakże tylko dwa lata cieszył się zwycięstwem. W 1828 roku woleli Turcy chyłkiem ustąpić z miasta, które wojska greckie bez walki odzyskały już na stałe.
Dzisiejsze Mesolongion (11 tys. mieszkańców, siedziba monarchy i metropolity) przechowuje troskliwie pamięć o tych wielkich latach. Z pietyzmem jest utrzymywany Heroon, Park Bohaterów, z licznymi nagrobkami i pomniczkami, wśród których centralne miejsce zajmuje marmurowy Byron, sąsiadują z nim sarkofagi Bocarisa i Kapsalisa. Byronowi oddana jest również osobna sala w Muzeum Miejskim, które poświęcono głównie heroicznym czasom powstania. Na jednym ze wzgórz missoluńskich spoczywa w sarkofagu serce Byrona (zwłoki przewieziono do Anglii). W Heroonie położono również płytę grobową ku czci polskich obrońców Missoiungi, którzy pod wodzą oficera Mirdzewskiego wyruszyli do Grecji. Mirdzewski i większość jego żołnierzy polegli w Missolungi. Grób Polaków opatrzono napisem w dwu językach „1826. Za Grecję i Polskę”. Nazwisk poległych brak. Nad płytą relief w marmurze z orłem polskim i wojskowymi emblematami według projektu Henryka Uziembły, malarza i grafika z Krakowa. O ile wiadomo, nie przeprowadzono dotychczas dokładniejszych badań nad polskim udziałem w powstaniu greckim. Warto by tę lukę wypełnić.

EPIR. Szosa z Mesolongion – nosząca międzynarodową numerację E19 — zwraca się ku północy i przez Etolię zmierza do miasta Arta — już w Epirze. Krajobraz jest urozmaicony — tytoniowe wzgórza, skaliste wąwozy, rybne jeziora, obfite ruiny Stratos, stolicy antycznej Akarnanil, a w pobliżu również bardzo cenne wykopaliska w Thermos, mieście w którym stały główne sanktuaria Związku Etolskiego. Wreszcie Agrinion (33 tys. mieszkańców), całkiem od nowa zbudowane po trzęsieniu ziemi w 1887 roku, centrum zachodniogreckiego przemysłu tytoniowego, skoncentrowanego w firmie Papastratos.