Z Aten do Delf i Meteorów

METEORA MONASTIRIA, czyli Klasztory Zawieszone w Niebie. Powstały w XIV wieku jako azyle w okresie inwazji serbskiej na państwo bizantyńskie. Anachoreta Kyr Nylos zbudował najstarszą pustelnię Panajia Duplani, a potem inne kaplice i pustelnię. Mnich z Atosu Atanasios zbudował przy pomocy dziewięciu braci zakonnych klasztor Wielki Meteoron. Potem powstawały dalsze klasztory, aż się ich zebrało 24. W międzyczasie niebezpieczeństwo serbskie ustąpiło tureckiemu, a Serbowie zmienili front i ojciec Joazaf, syn króla Serbii Symeona, przyczynił się najwięcej do rozkwitu Meteorów. Ale potem wywiązały się wewnętrzne spory w społeczności mniszej i zmierzch życia ascetycznego. Klasztory wyludniały się, niektóre popadły w ruinę. Dzisiaj można ich jeszcze obejrzeć 11, ale tylko 4 z nich są zamieszkane i przystępne; mnichów w nich pozostało kilkunastu — obsługują turystów i oprowadzają ich po stylowych zabytkach. Nie gardzą nawet napiwkami.

Meteory
Meteory

Są obrotni, sprytni, a zarazem ambitni i wrażliwi: nie dla siebie biorą mamonę, dla klasztorów. Zresztą utrzymują się na Meteorach głównie własną przemyślnością. Drogą zwiększonych zarobków da się zapewne ich obecność na Meteorach zachować na stałe. Zgodność tej nazwy z rzeczywistością przyrody odczuwa się już w Kalabaka. A cóż dopiero w wyżej, prawie u stóp skalnych zapór położonej wsi Kastraki? Z roku na rok polepszają się w tej osadzie, otoczonej ruinami skał, warunki turystycznego pobytu. Niestety, od dziesiątka lat człowiek odebrał Meteorom romantyczne walory wycieczki pełnej emocji. Pozostały urwiska skalne, przepaście i rozpięte nad nimi schody wiodące do paru klasztorów. Na Platis Lithos (Szeroką Skałę), najwyższe wzniesienie Meteorów (534 m), prowadzi wygodny gościniec. Tam stoi największy klasztor (50 pustych cel z biblioteką) i kościół Przemienienia Pańskiego, z freskami, ikonami, skromnym skarbczykiem (z cenniejszych eksponatów mnisi już dawno wyprzedali). Po drodze warto zwiedzić klasztory pod wezwaniem św. Warlaama i św. Stefana (ikony, freski, relikwie, także uboga biblioteka). Wnętrza trochę jakby oleodrukowe w swej ludowości — ale widoki na urwiska u stóp, na mroczne żleby, dzikie filary i ambony skalne są niezwykłe i mocne. Mnisi nadskakują, całość sprawia wrażenie teatru. W ostatnich latach stały się Meteory modne również jako skalny „ogródek wspinaczkowy”. Wśród rzeszy międzynarodowych skałołazów nie ząbrakło i polskich wirtuozów wspinaczki skalnej.