Z Aten do Delf i Meteorów

Jeżeli jadąc do Grecji historycznej mamy przede wszystkim na oku Helladę klasyczną, to po podróży do Myken przekonamy się o istnieniu wielkiego świata Heliady przedklasycznej. Po podróży w którąkolwiek stronę greckiego interioru poznajemy, że nie mniej niż Grecja antyczna kształtowała oblicze Grecji współczesnej Grecja bizantyńska, Grecja chrześcijańska, prawosławna, Grecja ikon, cerkwi, monastyrów. Brodaci mnisi bardziej rzucają się w oczy jako element krajobrazu greckiego, niż długowłosi młodzieńcy. Ateny, Delfy, Delos. Któż obok tej klasycznej trójcy nie postawi Atosu, Mistry, Meteorów — trzech pomników feudalizmu i asceży greckiej? Meteory są dzisiaj celem milionowych rzesz turystycznych. Trudności w zwiedzaniu Atosu przyczyniają się do tym większej popularności i rozgłosu Meteorów, jakkolwiek klasztory Atosu zachowały swój średniowieczny charakter, podczas gdy Meteory przekształciły się w ośrodek głównie turystycznych atrakcji. Krajobrazowo Meteory nie ustępują zresztą Atosowi.


Wyobraźcie sobie wał skalny, a raczej masyw górski, dźwignięty jednym „stań się” kilkaset metrów na dno doliny, równej jak morze. Ów gigantyczny blok z bliska, widzimy, rozbity na bastiony, najeżony turniami, igłami skalnymi, przecięty u góry płaskoszczytami, obrywa się ku zielonemu morzu ścianami ściętymi, jak nożem uciął. Wyobraźcie sobie, że na różnych miejscach jego wierzchołków i turni pobudowano karkołomnym trudem klasztory i kościoły, niewielkie, ale i nie skarlałe, z bizantyńskich cegieł i podciosanych głazów, eremy i cerkwie, wyposażone we wszystko, co cechuje styl bizantyński. Z jakim fanatycznym wysiłkiem te gniazda mnichów-ascetów budowano; nie sposób sobie wyobrazić. Przecie dostęp do Meteorów odbywał się przez wieki przy pomocy wspinaczki, drabin drewnianych i sznurów. Ludzi mniej wprawnych pakowano po prostu do koszy, które mnisi wciągali na górę. Teren nie ma wysokogórskiego charakteru, ale jest o wiele większy i bardziej rozległy niż „skamieniałe miasta”, znane nam z Sudetów. Nie jest wtopiony w krajobraz, ale panuje nad niziną, jak skalny dom Tatr nad Spiszem.