Z Aten do Delf i Meteorów

Każdy skrawek terenów okręgu Apollina jest upstrzony ruinami, przede wszystkim ruinami tzw. skarbców; były to małe budynki, zbliżone do formy świątyniek, w których najróżniejsze państwa greckie składały cenne wota; gromadzono też w nich zasoby monetarne. Najsławniejszy był Skarbiec Ateński (założony po zwycięstwie maratońskim), ale inne też były głośne, np. skarbiec tyrana Syrakuz, Gelona, zawierający rzeźby o wadze 1855 kilogramów czystego złota.


W świątyni Apollina siedziała Pytia. W ciągu tysiąclecia istnienia wyroczni urzędowała przeważnie tylko jedna prorokini naraz, choć bywały okresy, że miała jedną czy dwie towarzyszki. Miejsce wieszczenia zlokalizowano dokładnie, ale wyziewów dziś ani, ani. Ruiny są uporządkowane, dyskretnie zrekonstruowane, niektóre leżące kolumny przywrócono do pozycji pionowej. Właściwie trudno tu mówić o rekonstrukcji, a już w żadnym wypadku o odbudowie w stylu odbudowy pałaców kreteńskich. Jednakże dyskretne poprawianie sytuacji zastanej obowiązuje powszechnie, tak samo jak w Atenach czy Olimpii. Dogmatycy protestują, ogół uważa zasady takiego postępowania za słuszne.