W świecie wysp odległych

Dawniej obfitowało Thasos w złoto, które niosło Tazyjczykom niepokoje i zgryzoty już wówczas, gdy byli kolonią fenicką, a cóż dopiero po jej podbiciu przez Jonów? Wyspa musiała się wciąż opędzać chciwości Ateńczyków, Spartan, Macedończyków. Na szczęście, złoża złota się wyczerpały i wyspie dano spokój. Dopiero w nowszych czasach właściciel wyspy, Turek Mehemet Ali wymordował większość swych poddanych, żeby nie pchali się do wyzwalanej Grecji. Okupacji bułgarskiej w czasach ostatniej wojny też nie wspominają na Thasos z uśmiechem. Wyspa ma sporo zabytków z różnych epok, od archaicznej do tureckiej. Zwiedzamy dolne miasta — antyczną agorę: ołtarze i świątynie, tolos i temenos, portyki, pomniki, gmachy użyteczności publicznej, wszystko oczywiście w ruinie albo w śladach ruin. Jeden cokół wzbudza większe zainteresowanie — stał na nim posąg Teagenesa. Teagenes był sportowcem-atletą, wielokrotnym mistrzem olimpijskim Thasos było nieważne i odległe. Tym większa duma z Teagenesa, jak z Bikili Abebe chwała dla Etiopii. Więc pomnik siłaczowi za życia, jak po tysiącach lat Nurmiemu w Helsinkach. Miasto Thasos leży u stóp wysokiego górskiego pasma Pangeon (1203 m), którego ramię dźwiga Akropol, połączony murem budowanym od cyklopich do genueńskich i tureckich czasów. W podnóże wzgórza wcięte były Haraklejon, Artemizjon, świątynia Posejdona i Dionizosa, a także mały odeon. Reprezentacyjny teatr wbudowali sobie Tazyjczycy w stok góry, nieźle zachowane rzędy ław skalnych wyłaniają się spośród rozłożystych drzew, które porosły scenę i widownię. Spośród ruin teatrów antycznych jest to jedna z najbardziej malowniczych i melancholijnych. Choćby dla obejrzenia teatru na Thasos warto odbyć wycieczkę na tę wyspę. Ponad teatrem na grzbiecie wzgórza są jeszcze interesujące resztki średniowiecznej fortalicji. Z bram miasta zachowała się piękna Brama Sylena, poza miastem warto powędrować śliczną, wyasfaltowaną, a jednak wiejskiego typu drogą do piaszczystej plaży Makrinamnos. Las kasztanowy jest swojski, choć obok rosną platany i pinie.


Na wyspie w parunastu wioskach mieszka dziś około 16 tysięcy obywateli. Uprawiają tytoń, oliwki, winorośl, wydobywają trochę miedzi i marmuru; miejscowy miód uchodzi za jeden z najlepszych z miodopłynnej ziemi greckiej.

U BRZEGÓW ANATOLII. Dwie wyspy egejskie — mała Bozca i większy Imroz — strzegą Dardaneli i pozostały przy Turcji. Wszystkie inne wyspy Egei przypadły Grecji w toku przemian dziejowych pierwszej połowy XX wieku. Niektóre z nich są tak bliskie azjatyckiego lądu, iż światła nawzajem się przenikają.
Ludność tych wysp greckich, odległych od Grecji, bliskich geograficznie Azji, jest gościnna i przyjazna. Niezrównane piękno krajobrazu egejskiego, uroki zabytków przeszłości są znane w świecie. Można tu zaznać spokoju i wypoczynku, jakie nie są do osiągnięcia bliżej centrów współczesnego życia. Nawet Baleary czy Sardynia nie mogą się równać z ustronnością wysp Morza Egejskiego.