Stare Ateny

Grobowców jest mnóstwo i wszelkiego rodzaju. A każdy rodzaj ma odrębną nazwę. Oglądamy więc sarkofagi, stele, lutrofory, lekyty, naiskosy, nawet cippusy, czyli skromne grobowczyki, głównie niewolników i wyzwoleńców. Grobowce najbogatsze w rzeźby i różne ozdoby zgrupowane są wzdłuż Alei Grobów, która miała 8 metrów szerokości i 90 długości.
Różne drogi, nie tylko Droga Święta, wybiegały z rozdroża za Dipylonem.

Szeroka, reprezentacyjna, długa na 6 stadiów (1100 m) droga wiodła stąd również do Akademii Platońskiej. Zdobiły ją nagrobki mężów stanu, stał tu gdzieś również symboliczny grobowiec żołnierzy, poległych za ojczyznę (Polyandrejon). Akademia Platońska zbudowana daleko za miastem, od dzisiejszego centrum oddalona 4 kilometry była jednym z filarów świetności Aten. Toteż wiele lat szukano jej wytrwale. Rzeczywiście, wytrwałość została nagrodzona: zidentyfikowano miejsce, gdzie rósł Gaj Akademosa, miejsca, gdzie stały trzy gimnazjony i gdzie ustawiono ołtarze ku czci Ateny, Hermesa, Muz, Erosa, Prometeusza i Heraklesa. Muzejonu — tj. właściwego gmachu Akademii — też się doszukano, a jakże, a raczej domyślono — w jednej z kupek odsłoniętych gruzów. Bo do odkryć w tych rozmiarach sprowadza się cały okręg, niszczony ze szczególną zajadłością. Cicho więc tutaj i pusto — i z turystów mało kto zagląda.