Stare Ateny

Jakkolwiek równinkę u stóp Akropolu zasiedlał człowiek już w czasach przedklasycznych — w strefie Agory odkryto groby z epoki mykeńskiej — przecie powstanie właściwej Agory datujemy na VI wiek p.n.e., kiedy to, poczynając od czasów Solona, zaczęła Agora przybierać kształty znane dzisiejszym archeologom. Po epoce klasycznej nowe budowle dodał hellenizm, a później rzymskie imperium, odnoszące się do Aten zawsze z wielką atencją.


Burza perska zniszczyła Agorę, po czym ów rynek odrodził się większy, wspanialszy i potężniejszy. Rabunek, usystematyzowany i żywiołowy, Sulli zubożył prywatnych obywateli, w niewielkim słopniu naruszając chwałę Agory publicznej. Dopiero rok 267 już naszej, chrześcijańskiej ery, zadał Agorze cios, po którym, choć się wylizała z ran, pozostała już tylko cieniem dawnej wielkości. Germańscy Herulowie łupią, palą, niszczą, sto lat jest Agora porastającym trawą rumowiskiem, które nawet mury (tzw. mury Waleriana) pozostawiły poza obrębem nowego, zmniejszonego miasta. Jeszcze raz dźwignęła się Agora do życia, ale było to już życie skromnych obywateli, którzy dawny materiał budowlany zużywali na własne domy. Gęsto zaludniona dzielnica mieszkalna na gruzach Agory dotrwała do tureckiej epoki, choć systematycznie się wyludniała. Walki wyzwoleńcze wyburzyły to, co jeszcze było w Agorze zamieszkane, a po wyzwoleniu miały stołeczne Ateny inne kłopoty na głowie niż ta, by dbać o rozsądne zabudowanie nędznego półprzedmieścia. W XIX wieku podejmowano zatem na Agorze archeologiczne poszukiwania bardzo sporadycznie i cząstkowo — i gdy w 1931 roku amerykańskie, a potem i greckie zespoły przystąpiły do odkopywania Agory, miały do czynienia z chaosem prymitywnych domostw, które coraz gęściej zamieszkiwać zaczynała plebejska część ludności Aten. Z wykupem i wysiedlaniem mieszkańców było nie mniej kłopotów niż w Delfach.