Stare Ateny

AGORA, CZYLI RYNEK. Wracamy do miasta, do drugiego kompleksu Aten starożytnych, do Agory (czyli Rynku) z przyległościami. Jeżeli Akropolis było sercem Aten, to Agora była zarówno mózgiem, jak i brzuchem. Na Akropol szedł Ateńczyk od święta; na Agorze był gościem codziennym, i to w większym stopniu niż dzisiejszy obywatel w dzielnicy urzędów i handlu w swoim mieście. Przeciętne mieszkania Hellenów nie były tak dogodne i wygodne jak nasze, toteż człowiek antyczny żył bardziej na zewnątrz swego domu niż człowiek współczesny. A jeśli na zewnątrz: to przede wszystkim na Agorze.

Od rana do wieczora, latem czy zimą, przewijały się przez Agorę liczne rzesze, toteż rozsądni Ateńczycy tutaj skupili publiczne urzędy, a dla wygody mieszkańców pobudowali liczne portyki, kryte krużganki, podcienia, które chroniły przed deszczem i przed słońcem. Portyki owe, wsparte na kolumnach, nazywały się stoa. Inną ozdobą Agory były świątynie i ołtarze ofiarne. Gmachy publiczne były mniej reprezentacyjne, ale i one miały swój architektoniczny wyraz. Nad gwarem i szumem interesantów, codziennych bywalców i zaciekawionych przybyszów z obcych polis, panował helleński obyczaj dyskusji publicznych w cieniu stoa, rozmów, z których tak zasłynął Sokrates. Od Solona do perypatetyków i neoplatoników toczyły się na Agorze debaty i rozmowy filozoficzne, a filozofia stoicka, egzystencjalizm czasów starożytnych, wzięła swą nazwę od Stoa Pojkile, pod której dobroczynnym cieniem głosił swą filozofię Zenon, a potem jego uczniowie. Również wiele zgromadzeń natury politycznej odbywało się na Agorze. Od czasów Kimona wiele uroku niewątpliwie dodawało Agorze również zadrzewienie. Kimon na 24 wieki przed nowożytnymi urbanistami zrozumiał, czym jest zieleń dla płuc i oczu mieszkańców miast. Innym darem dla oczu były pomniki, rzeźby, obrazy zdobiące gmachy, w otoczeniu placu: najświetniejsi artyści brali udział w upiększaniu Agory. Ołtarz 12 bogów, ustawiony w jednym z narożników rynku, uznano za centralny punkt państwa, skąd rozpoczynano mierzenie dróg (jeden kamień milowy się zachował). Droga, którą szły na Akropol procesje panatenajskie, zaczynała się na Agorze, a tak samo stąd wybiegała Droga Święta, wiodąca do Eleusis.