Nowe Ateny

PIREUS. Najpierw trzeba orzeźwić się na plaży, Ateny mają całą serię plaż między Pireusem a Faleronem. Najwięcej znane to Lutra i Edem. Są to plaże demokratyczne, dostępne tanio. Plaże wytworne są bardziej odległe od zespołu miejskiego, ciągną się wzdłuż brzegu Riwiery Attyckiej, nad Zatoką Sarońską, towarzyszą Glifadzie, Wuliagmeni i innym kąpieliskom. Przybywamy do Pireusu. Od czasu gdy Temistokles w V wieku p.n.e. zbudował wśród bagien i moczarów port dla Aten — i zaczął go wiązać z Atenami Długimi Murami, których budowę ukończyli jego następcy, Kimon i Perykles — trudno właściwie wyodrębniać port i miasto Pireus (współcześni Grecy wymawiają Pireefs) od ateńskiej stolicy. Przed powstaniem Pireusu rolę portu dla Aten pełnił Faleron. Inicjatywa Temistoklesa odebrała jednak już wówczas Faleroryowi znaczenie, które odzyskał dopiero po 24 wiekach, gdy stał się popularną plażą Ateńczyków. Stało się to w punkcie zwanym Nowym Faleronem (Neon Faliron); jednakże bliskość portu pirejskiego odebrała powodzenie i tej plaży, modna stała się nieco dalej od centrum Pireusu położona długa plaża w Starym Faleronie (Paleon Fuliron).


Pireus jest właściwie przedmieściem Aten, ponieważ strefa zabudowań ciągnie się nieprzerwanie aż do morza. Gdy Sulla, świetny wódz, rozeznany w sytuacji, zniszczył fortyfikacje i spalił urządzenia portowe — zniszczył za jednym zamachem jakiekolwiek pretensje Aten do znaczenia politycznego czy handlowego. Dlatego odrodzenie Aten i Grecji musiało się nierozerwalnie złączyć z odrodzeniem Pireusu. Tyle że między upadkiem a odrodzeniem przetoczyło się dziewiętnaście wieków, w czasie których Pireus zdążył był stać się nędzną wioszczyną i nawet swoje imię zagubić. Gdy bowiem na pirejskim akropolu osiadła załoga wenecka, anonimowe osiedle nazwano Porto Leone i pod tym imieniem przeszło pod panowanie greckie. Portu prawie nie było, miasta nie było w ogóle. Ale od czego świetne położenie geograficzne — i wspomnienia. One tez zwyciężyły. W 1870 roku miasto, Pireus, już znowu liczyło sobie 11 tysięcy mieszkańców. Zaczęło rosnąć coraz szybciej. Zwłaszcza od czasu osiedlenia wielu tysięcy Greków, wygnanych z Turcji. Liczba ludności Pireusu dosięgła wówczas 250 tysięcy.
Obecnie miasto liczy około 200 tysięcy mieszkańców, jest nie tylko głównym portem Grecji, ale należy do największych i najbardziej ruchliwych portów całego śródziemnomorza. Grecja eksportuje przezeń takie produkty krajowe jak: wino, oliwę, owoce cytrusowe, pewne surowce, importuje zaś: węgiel, ropę naftową, zboże, drewno. Miasto rozwija się też jako okręg przemysłowy: huty stali, stocznie, zakłady przemysłu tekstylnego, chemicznego, maszynowego, tytoniowego, papierniczego, produkcja drożdży. Wszystkie greckie towarzystwa okrętowe mają swe centrale w Pireusie. Centrum Pireusu gniecie się na trzech małych półwyspach, wyrosłych jak guzy z bloku lądowego Attyki: Eationeja, Akti i Munichia. Dookoła nich rozsiadły się stare i nowe doki i baseny portowe. Główny port pasażerski nazywa się Kantharos, przeszłość miasta upamiętniają też takie nazwy, jak Zea, Pasza Limani, Turko Limani i inne. Nad ruchliwym portem górują rozległe budynki urzędu celnego (Telonion). W pobliżu są liczne knajpy marynarskie i tawerny, autentyczne, ale pamiętające też, że są atrakcją dla turysłów.
Co jest wreszcie dla Pireusu charakterystyczne, to owa napływowa ludność z Małej Azji. Zgorzkniała, pozbawiona dorobku całego życia, z trudem asymilowała się do otoczenia i nawet dzisiaj starsi ludzie zaznaczają swoją odrębność. Dzielnice, które zamieszkuje ten odłam ludności (Kokinia, Drapecona, Lipasmata i in.), są nadal dzielnicami ubóstwa i jeszcze ciągle wydają się zabudowane prowizorycznie.