Na południu Peloponezu

Południowo-zachodnia część Peloponezu chlubi się wielu cennymi zabytkami, z których kilka ma rangę ogólnogrecką, chociaż daleko im jeszcze do ogólnogreckiego rozgłosu. Na zachód od Megalopolis wznosi się godne turystycznej uwagi pasmo górskie Likaon (staroż. Lykajon, 1418 m), gdzie Rea porodziła Zeusa, a Kalisto Pana. Dobrze zachowany wielki frankoński zamek nad miasteczkiem Karitena to już nie mitologia, świątynia Wase (staroż. Bassai) pochodzi natomiast z około 420 roku p.n.e., jest to dzieło lktinosa, budowniczego Partenonu, wzniesiona ku czci Apollina Epikuriosa (Pomocodawcy) jako wyraz wdzięczności za odwrócenie zarazy. Świątynia ustawiona na uboczu od wojennych szlaków, ocalała prawie nie naruszona do XVIII wieku, ale badacze angielscy zdążyli ją obedrzeć z fryzu (British Muzeum). Mimo tej dewastacji należy do stosunkowo najlepiej zachowanych antycznych świątyń greckich. Dalej ku zachodowi, nad Zatoką Kiparisyjską z jej plażami i małymi zatoczkami i kąpieliskami, wiodą od Likeonu i Tetrajonu (1388 m) wyboiste drogi wśród pięknych dolin, lasów, wąwozów, obok cichych kaplic i cerkiewek, ruin antycznych osiedli i świątyń.


Na południowy zachód od Megalopolis wkraczamy w doliny i góry Mesenii, owego legendarnego kraju, podbitego przez Dorów, lecz nigdy nie uznającego się za pokonany i zniewolony. Okrutne wojny meseńskie toczone przez cztery wieki doprowadziły do wyludnienia kraju i rozproszenia Meseńczyków po całej Grecji. Zwycięstwa Epaminondasa nad tyrańską Spartą przyniosły — choć nie na długo — odrodzenie Mesenii. Pod świętą górą Ithomi (1140 m) powstała w 369 roku p.n.e. nowa stolica wyzwolonej Mesenii, miasto Messene, mające wraz z Megalopolis, Mantineą i Argos stanowić kordon sanitarny, odcinający zaborczych Lacedemończyków od reszty Grecji. To ogniwo pękło po 170 latach, gdy Filopojmen przejął w Messenie władzę z ramienia Związku Achajskiego. Potem przyszły czasy wtopienia się Hellady w macedońskie królestwo, w rzymskie, bizantyńskie i tureckie imperium.
Położone arcyobronnie między górami Ithomi, Ewa i Psorari zachowało Messene sporo interesujących ruin. Szczególnie pouczająca jest wycieczka na akropolis messeński, czyli do źródła Klepsydry, ruin świątyni Artemidy, sanktuarium Zeusa Lylejskiego, na którego miejscu zbudowano opuszczony już dzisiaj klasztor Wurkano.
Przez góry, przez lasy i wądoły możemy stąd trafić do portu Kiparisja, który dla Mesenczyków zbudował Epaminondas. Kiparisja w okresie inwazji Słowian stała się dla greckiej ludności miejscem schronienia. Nazwali ją wówczas Arkadią, Frankowie, Wenecjanie i Genueńczycy uszanowali tę nazwę. Dopiero nowa Grecja przywróciła tej ciężko przez Egipcjan Ibrahima Paszy doświadczonej miejscowości jej starogreckie imię. Nadmorska linia kolejowa zachodniego Peloponezu dochodzi z Patras aż do Kiparisji (i do Kalanie), pozwalając na powolne odradzanie się kąpieliska siarczanego Kajafa, które za starożytnych czasów miało rozgłos ogólnogrecki i uchodziło za miejsce wypoczynku Nimf.