Na południu Peloponezu

Peloponez jest krainą kontrastów. Wspominaliśmy już o tym. Na Peloponezie klimat nizin, przypominający klimat Krety i północnych wybrzeży afrykańskich, sąsiaduje z klimatem środkowobałkańskim, który gorące lato wymienia na surową zimę. Na Peloponezie najsilniej zaznaczają się kontrasty kulturalne i historyczne, nawarstwienie średniowiecza na hellenizmie, współczesnej turystyki na wciąż żywotnych i dobrze zachowanych obyczajach ludu, troskliwie przechowywanych i w epoce ucisku tureckiego, i w obecnie narastającym zrównaniu kulturalnym.
Punktem wyjścia do wędrówek po południowym Peloponezie jest Tripolis, z którego dwie główne drogi wybiegające na południe pozwalają dotrzeć do trzech półwyspów peloponeskiej niby-wyspy, do trzech „palców” Peloponezu wbitych w Morze Śródziemne, jak na północy Grecji wbijają się w morze trzy analogiczne „palce” Półwyspu Chalcydyckiego. Również te peloponeskie „palce” — najbardziej ku południowi wysunięta część lądu greckiego — mają świetne zabytki plus wspaniałe krajobrazy, jednakże odwiedzane są jeszcze skąpo (z wyjątkiem Mistry).


Z Tripolis jedziemy najpierw ku południowemu zachodowi do bardzo dziwnych ruin Wielkiego Miasta, miasta Megalopolis. Z inicjatywy Tebańczyka Epaminondasa, który pogruchotał kości Spartanom, zawiązała się Liga Arkadyjska — federacja miasteczek i mieścin peloponeskich, zwrócona przeciw Sparcie. Epaminondas wymyślił dla niej stolicę, właśnie owo Megalopolis, którego jeszcze nie było. W ciągu czterech lat (371-368 p.n.e.) jednakże je wybudowano, a wszystko w nim było na wyrost: masywne, niby cyklopie mury, siedziba Federalnej Rady Arkadyjskiej na 6 tysięcy miejsc siedzących i 10 tysięcy stojących, teatr na 20 tysięcy miejsc, a więc największy w Grecji! Chętnych do zamieszkania w nowej metropolii też nie zabrakło.
Lecz miasto nie przetrwało nawet półtora wieku. Spartanie, którzy na jego budowę patrzyli z bezsilną wściekłością i uznali za gwóźdź w ciele Peloponezu, zdołali je zburzyć w 222 roku p.n.e. Nigdy już się z tego ciosu nie podniosło. Oglądamy ruiny buleuterionu, teatru i świątyni Zeusa Sotera, czyli Zbawcy; ale mizerne to ruiny. Obok powstało miasteczko nowożytne: trzęsienie ziemi w 1865 roku i temu nowemu, małemu Megalopolis wyrządziło dotkliwe szkody.