Kreta

Wśród licznych przechodów, przełazów, prześlizgów, nawet wśród przestronniejszych sieni i szerokich korytarzy zgubić się rzeczywiście łatwo, choćby się szło z planem pałacu w ręku. Ale od czego żywy przewodnik: unudzonym głosem odbębnia nazwy miejsc, którą mijamy: Korytarz Jedenastu Filarów, Sala Trzech Kolumn, Skarbiec Bogini z Wężami, Sień Procesji (i tym podobne).
W sumie pałac zajmował ponad 3 hektary, nie licząc przybudówek. W stosunku do jego rozmiarów miasto powinno być też odpowiednio wielkie. Różne ślady zdają się wskazywać, że wielkie nie było, że potrzeby i luksusy pałacu ograniczały, dławiły prężność ludu. To chyba można uważać za pewnik, że klasa panująca w państwie Minosa prowadziła rabunkową gospodarkę zasobami narodu.


Poza obrębem właściwego pałacu możemy obejrzeć ślady po przewodach wodociągowych z rzeczki Wlichia, która przy Knossos wpada do większej rzeczki Spiliopotamos (staroż. Kajratos) — oraz szczątki okazałego domu, z łazienkami, który jak przyjmuje się za Evansem, był rodzajem pałacyku dla dostojnych, przeważnie zagranicznych gości Minosa. Po przeciwnej stronie oglądamy tzw. teatr, wolną, wybrukowaną przestrzeń, przed którą stoją kamienne ławy i loża honorowa. Odbywały się tu niewątpliwie, jakieś uroczystości religijne, połączone zapewne z popisami chóralnymi i tanecznymi. Czy był to zarazem wzór dla achajskich, homeryckich Greków? Prawdopodobnie, ale nie zapominajmy, że od zaczątków teatru antycznego dzieli nas jeszcze tysiąc lat. W niewielkim promieniu dookoła palacu natrafiono też, tu i ówdzie, na nikłe ślady pospolitych minojskich domów i bogatszych will.
Główny, centralny dziedziniec pałacu przezwano z grecka agorą, tutaj skupiało się życie gospodarcze pałacu, stąd dysponowano zapasy jadła do spiżarń, beczki z winem do piwnic. Być może i na tym podworcu odbywały się jakieś przyjęcia i zabawy. Dobrze utrzymana droga wiodła z tej agory na brzeg morza, gdzie zapobiegliwi Kreteńczycy zbudowali port Amissos. Uchował się on do czasów rzymskich, nazywany czasem Teną, od poświęconej Zeusowi Tenataskiemu świątyni. Ruch między Knossos a Arnissos był znaczny, statki kreteńskie z cennymi towarami często stąd wyruszały i przychodziły z pełnego morza.
Zarówno w Amissos jak w Tylissos (20 km na zachód oa Knossos) odkryto również szczątki cywilizacji kreteńskiej. W okolicy odkryto także nekropol z sarkofagiem jakiegoś władcy kreteńskiego. Na obejrzenie tego ciekawego znaleziska znajdują jednak czas tylko najwytrwalsi z łowców przeszłości.