Grecja mała i wielka

Z nich wynika zaciekłość, z jaką Anglicy i Amerykanie zwrócili się przeciw ludowo-demokratycznemu powstaniu w końcu lat czterdziestych XX wieku i przeszkody, jakie obecnie, w latach osiemdziesiątych XX wieku, stawiają Amerykanie na drodze usamodzielniania greckiej polityki. Zachód wyraźnie daje do zrozumienia, że nie odpowiada mu zagraniczna polityka Grecji, usiłującej przede wszystkim zacieśnić porozumienia z innymi państwami bałkańskimi, jak również ze światem arabskim, i z bratnim Cyprem. Tak więc istnieje Grecja wieczna, ale i Grecja doczesna. Czy można je oderwać od siebie, pamiętać tylko o jednej? Są ludzie, którzy usiłują lub potrafią dokonać tej sztuki — naukowcy, podróżnicy po zabytkach helleńskich, publicyści i reportażyści polityczni, a także przelotni turyści nad morzem czy w górach Grecji. Lecz ci ludzie, skoro patrzą tylko na część, nie uzyskują poprawnego obrazu całości.

Nie można nie doznać wzruszeń na widok Akropolu nad Atenami, ale nie można nie wiedzieć, kto tym Akropolem rządził i — nie raz jeden. Nie można geniuszem Homera, światową prozą Seferisa odkupywać, przekreślać polityki greckich królów, a w niedawnej przeszłości greckich dyktatorów. Te obie Grecje — wielka i mała — nie są współrzędne i współmierne. Polityka, sojusze, nawet codzienne troski, nawet ucisk i walka z nim to sprawy zmienne. Polityka jest funkcją zmiennych układów w czasie i przestrzeni, historia w najbardziej spokojnych „niehistorycznych” latach nie stoi w miejscu, teraźniejszość zawsze pracuje dla przyszłości. A zasady koegzystencji, jeśli przestrzegane przez obie strony, pozwalają na kontakty kulturalne i gospodarcze, niezależnie od aktualnych różnić politycznych i społecznych. Z Grecją stosunki międzynarodowe mamy poprawne, kontakty powoli się rozszerzają. Grecja nie jest dla nas zagranicą egzotyczną i tajemniczą.
Od paru tysięcy lat słońce oświetla kolumny na Akropolu, a podziw dla Woźnicy i Delf, dla Hermesa z Olimpii nie zniknie tak długo, jak długo w umysłach i sercach ludzkich nie wygaśnie kult piękna. Istnieje Grecja wielka i Grecja mała, tak jak w każdym narodzie, w każdym państwie istnieją sprawy dobre i złe, chlubne i bolesne. Wielkość Grecji jest na miarę olimpijską. To określa i w jakiś sposób determinuje nasz stosunek do Grecji, której wszyscy jesteśmy dłużnikami w kulturze.