Grecja mała i wielka

“Ogromna tradycja Grecji płynie jak krew w naszych żyłach” — napisał Henryk Sienkiewicz i tym zwięzłym sformułowaniem uchwycił zasadniczą różnicę, jaka dzieli poznawanie Grecji od poznawania każdego innego kraju. Poznawanie Grecji to przede wszystkim podróż do źródeł naszych własnych tradycji kulturalnych. I nie tylko. Bo poznanie Grecji odsłania przed nami kraj, który stworzył cud sztuki helleńskiej, w którym literatura i filozofia, nauka i myśl społeczna, teatr i sport stawały się wzorami dla europejskiego myślenia i ogólnoeuropejskiej twórczości, nawet wówczas, gdy wzory okazywały się złe i odstręczające.
Jednocześnie istnieje Grecja jako konkretne państwo na południu Europy, w określonych granicach, wymiarach statystycznych, bieżących wydarzeniach politycznych. Ta Grecja o ponad dziesięciu milionach obywateli, zamieszkujących nieduże mieszkanie w europejskiej oficynie — jest rzeczywistością, o której zapominać nie wolno. We współczesnym świecie politycznym, w Europie podzielonej na dwa przeciwstawne sobie systemy, przeciwne społecznie, ideowo i nieraz gospodarczo — Grecja obrała drogę kapitalistyczną, co w praktyce oznacza daleko idącą zależność ubogiego i opóźnionego w rozwoju państwa od silniejszych politycznie, gospodarczo i finansowo sojuszników, czy raczej protektorów.

Symbolem tej obcej przewagi w kraju Greków jest zarówno niewidoczny na oko udział cudzoziemskiego kapitału w przemyśle, jak widoczna na oko obecność okrętów wojennych NATO w bazach na greckim wybrzeżu. Ale ludność Grecji i jej rządy, zwłaszcza jeśli wybrane według zasad demokracji, buntują się przeciw tej nadmiernej zależności i usiłują stworzyć z Grecji raczej pomost między wschodem a zachodem Europy niż ekspozyturę i wysunięty bastion amerykańskiej polityki. Ze swej strony amerykańscy obrońcy burżuazyjnych “demokratycznych wolności” boczyli się na dyktatury greckie, na rządy wojskowe, depczące nie tylko istotę, ale i szyldy demokracji. Były to spory więcej pozorowane niż faktyczne. Grecja zależna gospodarczo — i od pomocy Zachodu, jest ważnym ogniwem bloku NATO i tkwi w tym samym obozie, co Turcja, chociaż interesy tych dwu państw są w dużej mierze sprzeczne, a ponadto obciążone brzemieniem konfliktów historycznych, które bynajmniej nie wygasły. Położenie geopolityczne Grecji ma jednak dla strategii NATO ogromne znaczenie i te względy przeważają wszystkie inne.