Dwanaście wysp

Jedna droga w tej okolicy wiedzie do rodyjskiego lotniska Marica, inna – do Petaludes, Doliny Motyli. Dolina Motyli to fenomen przyrodniczy, który podziwia każdy. W cienistym, dobrze nawodnionym wądole, wśród wzgórz do 479 metrów wysokich, rośnie drzewo z gatunku zigdia, które upodobał sobie pewien gatunek motyli, nigdzie indziej poza Rodos nie spotykany (przesiedlony szybko ginie). Motyle te, w miesiącach od maja do września, wypełniają dno doliny brązowo-amarantową jakby chmurą, która swoim migotem i szelestem zaskakuje i zachwyca każdego wędrowca. Wzdłuż północnego wybrzeża jedziemy do ruin wspomnianego przez Homera Kamiros, które powstało na zboczu płaskiego grzbietu, uwieńczone świątynią z portykiem — jest ło jednakże portyk zrekonstruowany i podfałszowany. Z tego grzbietu opada szerokim pasem ławica kamiennych złomów, cmentarzysko ruin, z obu ston zamknięte szczelną ścianą krzewów i zarośli. Większe to pole złomisk robi wrażenie niż pseudoautentyczna kolumnada tam w górze. Z Kamiros niezbyt już daleko na Górę Proroka Eliasza (Profitis Ilias), gdzie na wysokości 800 metrów zbudowali Włosi parę komfortowych (i odpowiednio drogich) hoteli wśród lasów i chłodnych wiatrów. Morze jest jednak dla turystów na Rodos większą atrakcją niż góry — toteż uzdrowisko świeci pustkami. Reszta wnętrza Rodos pozostawiona jest także samej sobie i wędrówka przez góry rodyjskie — łącznie z najwyższymi szczytami Atramitis (925 m) i Atawiros (1215 m) — odbywa się nadal w absolutnym spokoju. Trudno, jednak przypuścić, by rosnący z roku na rok, coraz bardziej tłumny nalot turystów i letników na Rodos jeszcze przez długi czas pozostawił te strony w spokoju.


Bardzo liche drogi w poprzek wyspy łączą Kamiros z Lindos, natomiast okrężna szosa asfaltowa wokół brzegów południowej części wyspy dopiero się buduje.
Lindos, główna atrakcja turystyczaą poza obrębem stolicy, jest połączona z miastem Rodos najważniejszą dragą turystyczną wyspy. Lindos to maleńka mieścina, właściwie wieś, ale mogąca zadowolić najwybredniejsze gusta. Była tu stolica tyrana Kleobulos, sławnego w całej Helladzie, gdy o zbudowaniu miasta Rodos jeszcze się nikomu nie śniło. Lindos to miejscowość dla turystów, a zarazem akropol wiszący przepastnie nad morzem. Jeden z najwspanialszych akropoli grecko-azjatyckiego świata. Na Akropol Lindoski można tylko wjechać na ośle lub wejść pieszo. W tajemniczej harmonii, wysoko nad białym osiedlem, współżyją w nim zabytki z helleńskich feudalnych czasów. Osiedle to dziś, jak w średniowieczu, żyje z wyrobów ceramicznych. Lindos to cel turystyczny klasy Myken lub Meteorów.