Drugie miasto Grecji

Uniwersytet założono w Salonikach w 1926 roku, doroczne Międzynarodowe Targi Salonickie — największe tego typu targowiska na Bałkanach — istnieją od 1927 roku. Od 1972 roku odbywa się każdej jesieni Międzynarodowy Festiwal Filmowy. W mieście mnożą się punktowce i wysokościowce. Ulice Aleksandra Wielkiego, Egnatia i Wenizelosa walczą o prymat z ateńskimi ulicami Hermesa i Wenizelosa, a nocne życie Salonik ma nie mniejsze atrakcje niż lokale dla marynarzy w Pireusie.

Uniwersytet
Nowego chowu są również wielkie zakłady pracy w Salonikach, np. walcownia stali i zakłady petrochemiczne Esso. Produkcja ich rośnie, a wraz z nią przybywa ludności robotniczej. Nie jest to ludność potulna. W Salonikach zaznaczają się najistotniejsze różnice klasowe i kontrast między przymorską dzielnicą banków, luksusowych sklepów i paradnych kamienic zamożnych firm a wspinającą się na wzgórza dzielnicą ubóstwa i robotniczego niedostatku, bardziej tu nawet te kontrasty zwracają na siebie uwagę niż kontrasty ateńskie.
Kino festiwalowe w Salonikach nazywa się „Aristitelion”. Imię Arystotelesa nosi salonicki uniwersytet — oto piękny dowód stałego nawiązywania mieszkańców Salonik do przeszłości, nawet trochę przesadny, zważywszy, że Arystoteles urodził się był wprawdzie na pobliskim Półwyspie Chalcydyckim, w nie istniejącym dzisiaj mieście Stagejra, ale za jego życia Saloniki jeszcze nie istniały. Niemniej, chociaż Saloniki są miastem młodym, nie znaczy to, że mają historię krótką i schematyczną. Przeciwnie, historia Salonik jest długa i obfitowała w wiele dramatycznych wydarzeń, często dla miasta niepomyślnych. Założył je król macedoński Kassander i nazwał Tessalonike na cześć żony, która była siostrą Aleksandra Wielkiego. Tak też w języku greckim nazywa się Saloniki do dzisiaj: Thesaloniki. Nazwa Saloniki jest w istocie formą wadliwą, ale się utarła i nie warto przeciw niej kruszyć kopii.
Protegowane przez władców Saloniki szybko awansowały do roli centrum Macedonii, ale później musiały się zadowolić rolą prowincjonalnego miasta imperium rzymskiego. Za dobrych czasów lainentował tu wygnany Cycero, nawracał pogan Paweł z Tarsu i zabawiał się pisarz Lukian. Teodozjusz zwany Wielkim wyrżnął znaczną część ludności miasta, ponieważ była krnąbrna. Potem najeżdżali miasto i rabowali Słowianie, Awarowie, Goci, Arabowie, nawet Normandowie, nawet Epiroci. Krzyżowcy mieli tu przez 18 lat swoje królestwo, a Wenecjanie władali przez lat 74. Siedem lat było miasto w rękach rewolucyjnych, antyfeudalnych Zelotów, radykalnej sekty lewicowych chrześcijan. Blisko pięciowiekowy okres panowania osmańskiego stworzył z Salonik miasto orientalne o silnej domieszce Żydów — 20 tysięcy Żydów osiedliło się w Salonikach po wygnaniu z Hiszpanii — i o procentowej przewadze ludności tureckiej.