Dookoła Attyki

Zmęczeni Atenami chętnie wyruszamy w jej górskie czy nadmorskie okolice na sławne z uroku plaże attyckie czy może mniej popularne, ale więcej dające wrażeń, góry Attyki. Większość podróżników po Grecji ma bazę w Atenach. Toteż i wycieczki po Attyce – krótkie, jednodniowe — cieszą się ogromnym powodzeniem.

GÓRY ATEŃSKIE. „Domowymi górami Aten” nazywa się często masywne grzbiety górskie, z trzech stron okalające w szerokim promieniu dolinę Kifisosu, w której rozbudował się zespół miejski Wielkich Aten. Po zachodniej stronie są to wzgórza Pikilon (453 m) i pasemko Egaleos (465 m), rozdzielone obniżeniem, z którego korzysta droga do Eleusis i Koryntu. Te niskowzgórza zwiedzane są rzadko, natomiast wznoszące się na wschód od Aten wysokie pasmo Hymet (Imitos, staroż. Hymettos, 1026 m) jest ulubionym celem wycieczek. Wędrówka grzbietem Hymetu (11 km długości) obfituje w świetne widoki, pod szczyt (wejście na główny wierzchołek jest zabronione, ponieważ to teren wojskowy) wiedzie droga samochodowa. W rejonie Hymetu możemy zwiedzić piękne groty Kutuki i Leondarlu oraz malowniczo położony klasztor Kesariani, z cennymi zabytkami sztuki: tutejszy Pantokrator może rywalizować z dafnijskim. W okolicy również kopalnie marmuru, mniej efektownego niż marmury pentelikońskie i paryjskie, ale też niezłego. W innej stronie Hymetu, na wzgórzu Krewet( (260 m) zachowała się grota Pana i Nimf z ołtarzami, którą rzeźbiarz Archldirnas ozdobił reliefem. Na Hymecie, jak na każdej górze ateńskiej, stały również posągi bóstw. Ani z nich śladu.


Na północny wschód od Aten wznosi się 15 kilometrów długi grzbiet Pentelikon (1109 m). Szosą dojechać można pod sam wierzchołek, na który wejść wzbrania stacja telewizyjna. W okolicy są również interesujące klasztory i jaskinie. Historię starożytną przypominają antyczne kopalnie marmuru: można je zwiedzać, wraz z grotą, w której modlili się o łaskę bogów niewolnicy, fizyczni twórcy architektonicznej świetności Aten. Skromność czasów nowożytnych reprezentuje małe obserwatorium astronomiczne na górce Kufo (388 m). Główną górską atrakcją Attyki jest masyw Parnia (staroż. Parnas). Jest on dla Ateńczyków tym, czym dla Krakowa Tatry — wielkim rejonem turystycznym, zamienionym w Park Narodowy i zarazem ośrodkiem sportów letnich i zimowych. Młodych górołazów cieszą cztery bardzo interesujące „ogrody wspinaczkowe”, narciarstwo uprawiać można w masywie Parnisu zazwyczaj trzy miesiące w roku.
Masyw Parnisu dosięga w szczycie Karawola 1413 metrów wysokości: wierzchołek jest niedostępny, gdyż wznosi się na nim wieża telewizyjna. Parę innych szczytów przekracza w Parnisie poziomicę 1000 metrów i odznacza się wspaniałymi widokami na miasto, góry i morze. Uprzystępniony turystom i odwiedzany tłumnie, kryje jeszcze w sobie Parnia zakątki tchnące ciszą, spokojem i odludziem. Szybki dostęp w głąb gór ułatwia szosa samochodowa do Karaweli, od 1972 roku również kolej linowa do luksusowego hotelu Mont Parnes, bodaj najdroższego hotelu w Grecji. Skromniejszych wymagań turystom ułatwia pobyt schronisko Greckiego Klubu Alpejskiego. Oprócz wycieczek górskich atrakcjami Parnisu są godne zwiedzenia klasztory, cerkwie, kaplice, podgórskie wioski, sławna grota boga Pana. Do gór ateńskich zaliczyć jeszcze trzeba góry Lawrion, niewysokie (633 m), mniej malownicze i mało zalesione, jednakże w okolicy portowego miasteczka Lawrion prezentujące nie lada osobliwość: kopalnie srebra. Eksploatowane za pomocą niewolników od 484 roku pne., dały Temistoklesowi środki na budowę floty, a jego Atenom na utrwalenie hegemonii morskiej.