Cyklady

Cyklady Środkowe zaczyna od północy posępna wysepka Jaros (17 km2), w czasach Cesarstwa miejsce zesłania opozycjonistów (później także). Potem idzie wyspa Siros albo Syra, której stolica, Ermupolis, jest obecnie administracyjną stolicą całych Cyklad. To wyróżnienie Siros to nie rezultat jakiegoś biurokratycznego kaprysu. Podyktowały je realne przesłanki. Siros bowiem, choć to wyspa nieduża (86 km2), ma ludności sporo (około 40 tys.) i tradycje gospodarcze. W XIX wieku po upadku Idry zyskało sobie Ermupolis nawet pozycję głównego portu Grecji, a chociaż te czasy minęły dawno, miasto i port zachowały ruchliwość większą niż inne porty na wyspach cykladzkich. Część ludności po dawnemu pasie kozy i łowi ryby, z tego żyjąc, innym powodzi się lepiej, handlują, pracują w przemyśle spożywczym; w Grecji panuje opinia, że najlepsze lukumie i nugaty pochodzą z Siros. W Ermupolis trzyma się do dzisiaj gmina katolicka, którą kierowali kapucyni (protegowani Ludwika XIII), jezuici (protegowani Ludwika XIV), na końcu lazaryści (protegowani Ludwika XVIII). Na Siros musiał się też przed rejsem do Egiptu zatrzymać Słowacki i chwalił sobie ten pobyt, trochę przymusowy, bo choć nie miał co zwiedzać, mógł spokojnie tworzyć.


Następna wyspa po Siros to Paros wraz z dodatkami: Andiparos i Depotiko. Wyspa marmurodajna, paryjskie marmury i paryjskie kamieniołomy są jeszcze sławniejsze niż naksyjskie i samijskie. Z portu Panikia (stolica Paros) łatwo dojechać do ślicznie położonej wsi Lefkas, zwiedzając po drodze antyczne kopalnie marmuru. Paros ma 194 kilometry kw. powierzchni i około 11 tysięcy mieszkańców. Dwie następne wyspy Cyklad Środkowych —Ios i Sikinos — są mniejsze i nie budzą zainteresowania, chociaż Ios uchodzi za ojczyznę szczególnie pięknych kobiet.
Sąsiadujące z Siknos odludne wysepki Folegandros (32 km2) i Anafi (38 km2) były użytkowane jako miejsca zesłania.
I tak pozostaje nam z Cyklad Środkowych już tylko wyspa Thira czyli Santoryn (75 km2), jedna z największych osobliwości Grecji, nazywana popularnie „Wyspą Diabelską”, od niedawna przez niektórych uczonych identyfikowana z legendarną Atlantydą. Thira jest ostatnim wielkim odkryciem archeologicznym na ziemiach Hellady i należy dzisiaj do najważniejszych celów turystycznych Grecji, z którego poznania nie powinien rezygnować nikt z podróżujących po Grecji. Dawniej dość kłopotliwy dojazd z Aten do Thiry jest obecnie usprawniony i dogodny.
Thira to był po prostu olbrzymi wulkan. A więc krater, monstrualnie wielki, otoczony potężnymi skałami. Potwornej siły wybuch gdzieś w czasach minojskich rozerwał kolistą obręcz, a do krateru wdarło się morze. W wyrwie po zachodniej stronie powstała wyspa Aspronisi. W czasach hellenistycznych w 236 roku p.n.e. łuk krawędziowy został ponownie rozdarty i od właściwej Thiry oddzieliła się część, nazwana Thirazją. Nie koniec na tym. W czasach renesansu (1573 r.) z morza, które zalało krater Thiry, wyłania się wysepka nazwana Kajman, a w czasach baroku (1711 r.) wynurzyły się z morza dalsze dwie wysepki i to większe. Otrzymały one nazwy: Wielka i Nowa Kajman, a pierwszej dodano określenie: Mała. Działalność wulkanu trwała nadal: w latach 1866-67 wybuchy podwodne wyrzuciły na powierzchnię morza dwie nowe wysepki: Afrozję i św. Jerzego. Wulkan daje nadal znać o sobie w roku 1925, w roku 1928 następuje erupcja, a w roku 1956 — trzęsienie ziemi. Zagrożona była nawet główna wyspa, chociaż to zwarty blok dwu gór, Megalo Wuno i Ajos Ilias, wzniesiony paręset metrów nad powierzchnię wody.
Wulkan nie odstrasza ludzi, gdyż osadnictwo na Thirze datuje się od XX wieku p.n.e., miasto doryckie powstało tu już w IX wieku p.n.e., wyspę nazywano wówczas Strongyle (Okrągła). Starożytna Tera leży w gruzach (bardzo godnych poznania). Współczesna Fira to małe miasteczko osadzone na skałach, lśniąco białych. Lawy dostarczają pumeksu, gleba — winorośli, morze — ryb.